Rak pęcherzyka żółciowego

Rak pęcherzyka żółciowegoOceń:
(4.50/5 z 2 ocen)
Prof. dr hab. Ewa Małecka-Panas, dr med. Piotr Daniel
Oddział Kliniczny Gastroenterologii Ogólnej i Onkologicznej, Uniwersytecki Szpital Kliniczny UM w Łodzi

Rak pęcherzyka żółciowego

Co to jest i jakie są przyczyny?

Rak pęcherzyka żółciowego to nowotwór złośliwy, wywodzący się z komórek nabłonka błony śluzowej pęcherzyka żółciowego. Przyczyny raka pęcherzyka żółciowego nie są dokładnie znane. Za czynniki ryzyka uważa się:

Rak pęcherzyka żółciowego może także towarzyszyć niektórym zespołom polipowatości jelita grubego.

Zwiększone ryzyko zachorowania na tę chorobę występuje u pracowników branży obuwniczej, gumiarskiej, tekstylnej i papierniczej.

Jak często występuje?

Rak pęcherzyka żółciowego występuje stosunkowo rzadko, choć stanowi aż 80—95% raków dróg żółciowych i jest piątym co do częstości występowania rakiem układu pokarmowego. Choroba ta dotyczy głównie osób powyżej 60. roku życia, częściej kobiet niż mężczyzn. W Polsce, Czechach i na Słowacji częstość występowania jest największa w Europie. Zachorowalność w Polsce wynosi około 6 na 100 000 na rok, przy czym mężczyźni chorują prawie 2 razy częściej niż kobiety (w innych krajach proporcja jest odwrotna).

Jak się objawia rak pęcherzyka żółciowego?

Rak pęcherzyka żółciowego w większości przypadków wykrywany jest przypadkowo podczas badania przez histopatologa pęcherzyka usuniętego z powodu kamicy. Kamienie żółciowe w pęcherzyku towarzyszą rakom tego narządu w około 80% przypadków.

Objawy raka pęcherzyka żółciowego są niecharakterystyczne i przez to niekiedy bagatelizowane przez chorych. Najczęstszym objawem jest ból zlokalizowany w prawym podżebrzu, o tępym charakterze, promieniujący w prawą stronę do kręgosłupa i okolicy międzyłopatkowej. Żółtaczka i świąd występują u około 30—60% pacjentów i świadczą o znacznym zaawansowaniu raka. Do innych, rzadszych objawów zaliczyć można nudności, wymioty, utratę apetytu i ubytek masy ciała.

W badaniu fizykalnym może być wyczuwalny guz w prawym górnym kwadrancie brzucha.

Co robić w razie wystąpienia objawów?

W przypadku występowania przewlekłego, uporczywego bólu w prawym podżebrzu, nudności i wymiotów z towarzyszącą utratą masy ciała, należy zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu w celu przeprowadzenia podstawowych badań krwi i badań obrazowych. Nie należy długo przyjmować leków przeciwbólowych i rozkurczających bez konsultacji z lekarzem, gdyż może to tylko opóźnić rozpoznanie choroby i zmniejszyć szansę na całkowite wyleczenie.

Jak lekarz ustala diagnozę?

Pomimo rozwoju technik diagnostycznych, wczesne wykrycie raka pęcherzyka żółciowego jest wyjątkowo rzadkie. Należy on do szybko postępujących, złośliwych nowotworów i cechuje się wysoką śmiertelnością.


Ryc. 1. USG – rak pęcherzyka żółciowego; guz wypełnia światło pęcherzyka i nacieka wnękę wątroby; wielkość guza zaznaczona krzyżykami, strzałki pokazują złogi w pęcherzyku
Źródło: Choroby wewnętrzne, red. prof. A. Szczeklik, Medycyna Praktyczna, Kraków 2006

Rozpoznanie raka pęcherzyka żółciowego lekarz ustala najczęściej na podstawie badań obrazowych. Podstawowym badaniem jest ultrasonografia jamy brzusznej (USG). W przypadku podejrzenia raka pęcherzyka żółciowego lekarz może zalecić wykonanie tomografii komputerowej, która pomaga w ocenie zaawansowanie procesu chorobowego oraz w podjęciu decyzji co do dalszego leczenia. Czasami konieczne jest wykonanie rezonansu magnetycznego dróg żółciowych (MRCP) i wstecznej cholangiopankreatografii (ERCP), które mogą wykazać obecność zwężeń środkowego odcinka dróg żółciowych, co najczęściej związane jest z naciekaniem ich przez raka.

Wyniki badań laboratoryjnych nie są bezpośrednio związane z rakiem pęcherzyka żółciowego – dotyczą zwężenia dróg żółciowych. W przypadku znacznego zaawansowania choroby występuje podwyższenie aktywności aminotransferaz, enzymów wskazujących na zwężenie dróg żółciowych (GGTP i AP) i stężenia bilirubiny. Obserwuje się też zwiększenie stężenia wskaźników nowotworowych w surowicy: CEA i CA19-9.

Jakie są sposoby leczenia?

Zabieg operacyjny jest jedynym możliwym sposobem całkowitego wyleczenia raka pęcherzyka żółciowego, jednak dotyczy on jedynie pacjentów z wczesną fazą choroby. W takiej sytuacji wykonuje się otwartą cholecystektomię (zabieg operacyjny z otwarciem powłok brzusznych) z usunięciem guza wraz z szerokim marginesem tkanek sąsiadujących. W przypadku nacieku wątroby możliwe jest wykonanie częściowej resekcji (wycięcia) tego narządu i węzłów chłonnych. W przypadku obecności dużego nacieku nowotworowego otaczających tkanek i węzłów chłonnych, czasem konieczne bywa jednoczasowe usunięcie trzustki i dwunastnicy. Niestety przeważająca większość rozpoznawanych guzów pęcherzyka żółciowego jest nieoperacyjna. Niekiedy podejmowane są próby chemioterapii i radioterapii, ale ich skuteczność nie ma potwierdzenia w badaniach klinicznych. W większości przypadków, w celu zmniejszenia objawów żółtaczki, możliwe jest także wykonanie paliatywnego drenażu dróg żółciowych metodą endoskopową z założeniem protezy.

Czy możliwe jest całkowite wyleczenie?

Na ogół całkowite wyleczenie jest niemożliwe. Operacja powinna doprowadzić do złagodzenia objawów choroby, zwłaszcza spowodowanych przez utrudnienie odpływu żółci.

Co trzeba robić po zakończeniu leczenia?

Po wypisaniu ze szpitala pacjent powinien pozostawać pod opieką poradni chorób wątroby (hepatologicznej) oraz lekarza rodzinnego.

Co robić, aby uniknąć zachorowania?

Osoby z grup ryzyka (wykonujące zawody w branży obuwniczej, gumiarskiej, tekstylnej i papierniczej), z obciążonym wywiadem (wieloletnia kamica pęcherzykowa, pęcherzyk „porcelanowy”, torbiele dróg żółciowych i przewlekłe zapalenie pęcherzyka) albo z zespołem polipowatości jelita grubego powinny zgłaszać się do lekarza, kiedy tylko pojawią się pierwsze objawy choroby.

Nie ma metody zapobiegania rakowi pęcherzyka żółciowego.

Data utworzenia: 16.03.2010
Udostępnij:
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu
    • aaaaaa
      2016-09-25 03:02
      Witam. U mojej Kochanej Mamy wykryto pod koniec stycznia raka woreczka żółciowego z uciskem na wątrobę. Niestety nie operacyjny. Jakieś 11 lat temu miała operacje usunięcia macicy i podczas usg wykryto kamienie w woreczku. Lekarz stwierdził że jak nic nie dokucza to nie ma potrzeby ich usuwania. Ataki zdazaly się bardzo rzadko ale gdy były to na pogotowiu nie wykonano żadnego usg tylko twierdzili ze to są bóle od kręgosłupa bo moja mamy miała z nim problem. W październiku ubiegłego roku u mamy wystąpiła uciążliwa zgaga, lecz lekarz nie wysłał ja odrazu na badania tylko przepisywal leki aż nastąpił atak i wtedy zaczeli coś działać. Zanim trafiła do odpowiedniego lekarza był już to marzec, było już za późno bo był przerzut do watroby. Pierwsza i ostania chemia dopiero była w maju. Przy tak kiepskich wynikach lekarz ja podał i to przyspieszyło rozwój choroby i wdała się zoltaczka. Mieliśmy nadzieję że dren coś pomoże (koniec czerwiec) ale pobyt w szpitalu i ten zabieg przyniosły pogorszenie. Wymiotowala krwią. Po tygodniu od operacji odeszła od nas :(( Tak jak w opisie wyzej występowały częste ataki, ból, opuchnięte nogi, przestawala pracowac watroba co spowodowała wodę w otrzewniej, później pod plucami i nastąpił koniec. Podziwiam moja mame za zniesie tego bólu, byla swiadoma tego co się dzieje i walczyla dzielnie do konca. To bylo przeoogromne cierpienie co ja patrzac na to nie dawalam rady ryczac gdzies po kątach żeby ona tego nie widziała. Chciałabym ja i moja kochana mama ktorej juz z nami nie ma w jakimś stopniu komus pomoc swoim doświadczeniem. Od kwietnia do czerwca gdy stan zdrowia mamy na to pozwalał jeździła na hipertermie do Krakowa, przyjmowała tam także kroplowke wzmacniajaca na bazie leków i wyciągów z ziół, niemiecka witaminę C dozylnie. Zdobyliśmy tez olejek konopny. To zatrzymało rozrastanie się tego zabójcy. Podanie chemii i wprowadzenie drenu w tak zaawansowanym stopniu było błędem. Jak rozmawiałam z lekarzem to on powiedział ze jeśli sie nie założy drena to mama zapadnie w śpiączke watrobową i umrze. Myślę że to by była lżejsza śmierć, niż takie umieranie w męczarniach. Lekarze są bezradni, traktują ludzi z ta choroba jak kroliki doświadczalne. Jeśli nie masz swojej wiedzy i nie podpowiesz cos i nie rykniesz. To nic kompletnie nie zrobią. Słyszałam nie jedno krotnie: nieuleczalna, 6 m-cy, jedynie jak możemy pomóc to tylko zapewnić lepszy komfort zycia. A tak naprawdę nic nie robili. Jedynie jedyny lekarz się znalazł co dużo pomógł. Stres, nerwy przy takim schorzeniu są nie potrzebne, bo nasza służba zdrowia jest poprostu do dupy. Jeśli mogłabym cofnąć czas to zrezygnowalabym z tych licznych wizyt, przede wszyskich z biopsi która była pobrana z wątroby, bo w takich przypadkach się już nie pobiera, rak wtedy dostaje powietrza i w ciagu 2 miesiecy się otwiera, ale są takie procedury żeby można przyjąć pacjeta na chemię. Hipertermia, zioła, spokój to bym wybrała. Ten wpis jest dla ciebie mamo bo zawsze bylas zyczliwa i pomagalas innym. Kocham Cie i wiem ze moimi palcami napisalas ten wpis :-(( Życzymy każdemu którego dopadła ta choroba, dużo cierpliwości, wytrwałości, wiary i czerpania z życia ile się da. Pozdrawiamy cieplutkoodpowiedz
      • pacjent
        2017-02-09 19:21
        Rak dostaje powietrza i się otwiera?! Na czym opiera pani "swoją wiedzę"? Jest pani lekarzem? Kobieto, w którym wieku ty żyjesz? Przy takim zaawansowaniu nowotworu i osłabieniu organizmu niestety nic nie jest w stanie wyleczyć pacjenta. Chyba tylko wiara. Pozostaje medycyna paliatywna. Lekarze robią co mogą i nie trzeba na nich "ryczeć", ale w takich sytuacjach wyboru praktycznie nie ma. Trzeba też mieć szczęście w nieszczęściu trafić na lekarza z powołania, to fakt. Ponadto pani i pani rodzina wybraliście tak a nie inaczej, przecież przymusu leczenia paliacyjnego nie ma. Pewnie, że gdyby człowiek umiał cofnąć czas to może i wybrałby inną alternatywę. Współczuję bardzo tego cierpienia, którego doświadczyliście, nikt nie powinien tak cierpieć, trzeba tylko wyciągać wnioski i starać się samemu dbać o siebie, regularnie się badać, o czym często niestety zapominamy, dopóki nie zacznie okrutnie coś nam dokuczać.odpowiedz
        • ola
          2017-04-16 19:09
          Moja mama zmarła na zaawansowanego raka macicy. Jej ginekolog zlekceważył objawy. Znam wiele przypadków, że na lekarza trzeba "ryknąć", inaczej nic nie zlecą, żadnych badań. A ostatnio nasza służba zdrowia - lekarze nie umieją wyciągać wniosków, te musi wyciągnąć sam pacjent, bez studiów medycznych, tylko z dostępem do neta.odpowiedz
      • Ola
        2017-01-07 22:09
        Witam, Jaki lekarz Państwu pomógł? U mojej teściowej wykryto nowotwor woreczka żółciowego, nie wiemy co robić. Lekarze chcą rozpocząć chemię. Czy jest jakiś alternatywny sposób leczenia, który może pomóc???odpowiedz
        • s.
          2017-03-22 13:40
          Witaj Olu! Moja mama zmarła na raka woreczka żółciowego, diagnoza 15 sierpnia - zgon 21 październik. Późno rozpoznany, rozmawiałam z wieloma lekarzami, mama nie dostała nawet chemii. Przy tym raku rokowania są bardzo niekorzystne a leczenie najczęściej paliatywne. Uważam jednak, że warto próbować, jeśli chcą podać chemię. W tym samym co mama, raka jelita wykryto u mojego męża (45 lat). Byliśmy załamani, teraz jest lepiej, operacja, radioterapia i chemia zrobiły swoje. Markery nie wzrastają a tomograf kontrolny w kwietniu. Trzymam kciuki za Was. Dużo zdrówka i siły!odpowiedz

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.

 

Aktualności

  • Niecodzienny zabieg w średzkim szpitalu
    Personel Pracowni Endoskopii Szpitala Średzkiego Serca Jezusowego w Środzie Wielkopolskiej pod kierownictwem gastroenterologa Aleksandra Maleszki dokonał zabiegu przeszczepienia flory bakteryjnej.
  • Wyleczyć zespół jelita drażliwego
    Aktywowanie odpowiednich receptorów u osób cierpiących na zespół jelita drażliwego może sprawić m.in., że ich organizm nie będzie się uodparniał na działanie leków. Może to być krokiem do stworzenia metody leczenia zespołu jelita drażliwego, a nie tylko łagodzenia jego objawów.
  • List otwarty ws. biologicznego leczenia dzieci z chorobą Leśniowskiego-Crohna
    Dotyczy dzieci dotkniętych chorobą Leśniowskiego-Crohna, które wymagają leczenia Humirą (Adalimumabem), jak także wszystkich innych dzieci z NZJ pozostających na terapii biologicznej i leczonych w ramach JGP

Lekarze odpowiadają na pytania

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Leki

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies