Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Rozproszone leczenie raka jelita grubego

Zbigniew Wojtasiński

Polska wykazuje wciąż jedno z najniższych w Europie pięcioletnich przeżyć z powodu raka jelita grubego – alarmowali specjaliści podczas wtorkowej debaty na temat tej choroby w Warszawie.

Spotkanie zorganizowano z okazji publikacji najnowszego raportu nt. możliwości poprawy opieki nad chorymi na raka jelita grubego. Autorami opracowania są specjaliści Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Podkreślono, że wczesne wykrywanie tego nowotworu przy użyciu kolonoskopii jest w Polsce na bardzo dobrym poziomie. Reorganizacji wymaga jednak leczenie, które jest rozproszone, a powinno być skoncentrowane w ośrodkach specjalizujących się w raku jelita grubego.

Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka powiedziała, że rak jelita grubego to drugi po raku płuca najczęściej występujący nowotwór i jeden z najbardziej śmiertelnych. W 2014 r. zachorowało z jego powodu 17,4 tys. Polaków, a 11,4 tys. zmarło.

Liczba zachorowań stale się jednak zwiększa. "Przewidujemy, że do 2030 r., zaledwie za 12 lat, nowotwór ten zostanie wykryty u 15,3 tys. mężczyzn i 11,7 tys. kobiet, czyli u 27 tys. Polaków” – podkreśliła specjalistka. Dodała, że jeśli nic się nie zmieni pod względem skuteczności leczenia, to w 2030 r. z powodu raka jelita grubego umrze około 16,5 tys. Polaków.

Zachorowalność na ten nowotwór wzrasta na całym świecie i to lawinowo, szczególnie w krajach najbardziej uprzemysłowionych. Wiązane jest to ze stylem życia, głównie z małą aktywnością fizyczną i spożywaniem taniej, przetworzonej żywności, szczególnie pochodzenia mięsnego.

Według Światowej Organizacji Zdrowia spożywanie codziennie zaledwie 50 g przetworzonego mięsa, czyli mniej niż dwa plasterki bekonu, zwiększa ryzyko raka okrężnicy o 18 proc.

Dr Gałązka-Sobotka podkreśliła, że Polska wśród innych krajów wyróżnia się niską skutecznością leczenia. Przytoczyła najnowsze dane opublikowanego niedawno raportu Concorde, z którego wynika, że w naszym kraju tzw. pięcioletnie przeżycia uzyskuje się u 52,8 proc. chorych z rakiem okrężnicy oraz 48,4 proc. z rakiem odbytu. To mniejsza przeżywalność niż w Czechach, Gracji, Estonii, Litwie, Łotwie i Turcji. W Europie za nami jest tylko Bułgaria, Rumunia, Słowacja i Rosja.

Autorzy raportu alarmują, że w porównaniu do 31 krajów OECD Polska uzyskuje gorsze wyniki leczenia: o 10 punktów procentowych w przypadka raka okrężnicy i o 11,6 punktów, jeśli chodzi o raka odbytu.

Nasz kraj przed wieloma laty postawił na wczesne wykrywanie raka jelita grubego, co daje coraz lepsze efekty. Kierownik Zakładu Profilaktyki Nowotworów Centrum Onkologii w Warszawie prof. Michał Kamiński podkreślił, że dzięki badaniom przesiewowym przy użyciu kolonoskopii uratowano przed zachorowaniem na raka jelita grubego około 10 tys. Polaków. "Średnio 1000 kolonoskopii zabiega 30 tego typu nowotworom" – dodał.

Specjalista wyjaśnił, że jest to możliwe, ponieważ kolonoskopia, czyli wziernikowanie jelita grubego, pozwala wykryć i podczas tego samego badania usunąć tzw. polipy, z których może rozwinąć się guz złośliwy.

Podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia Katarzyna Głowala zapowiedziała podczas debaty, że na kolonoskopię będą przeznaczane coraz większe środki. W 2017 r. sięgnęły one 41 mln zł, a w 2018 r. wzrosną prawie dwukrotnie – do 81 mln zł. Wykorzystane zostaną w tym celu zarówno środki krajowe (w ramach Narodowego Programu Walki z Rakiem), jak i dotacje z Unii Europejskiej.

Konieczna jest poprawa skuteczności leczenia raka jelita grubego w Polsce. Pełnomocnik dyrektora ds. kształcenia podyplomowego Centrum Onkologii w Warszawie prof. Maciej Krzakowski zwrócił uwagę, że wzorem innych krajów należy skoncentrować w naszym kraju leczenie raka jelita grubego w ośrodkach, które się w tym specjalizują, bo uzyskuje się w nich najlepsze wyniki terapii.

Są to tzw. Colon Units, placówki najbardziej doświadczone w leczeniu tego nowotworu, koordynujące leczenie i dysponujące najlepszą kadrą oraz sprzętem medycznym.

Kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej i Kolorektalnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi prof. Adam Dziki wyjaśnił to na przykładzie chirurgii onkologicznej, która w przypadku guzów złośliwych jest podstawą leczenia.

"Nie można dobrze operować różnego typu nowotworów; chirurg musi się w czymś specjalizować, np. w guzach jelita grubego. Tymczasem w naszym kraju mamy zalew chirurgów, którzy uważają, że znają się na wszystkim, w efekcie zdarza się, że operują jedynie trzech chorych rocznie z tym samym typem nowotworu" – podkreślił.

Prof. Dziki uważa, że Narodowy Fundusz Zdrowia powinien płacić za jakość leczenia, a nie jedynie za to, że dana procedura medyczna została w ogóle wykonana. Jego zdaniem, zarówno chirurdzy, jak też ośrodki specjalizujące się w leczeniu nowotworów, powinny być kontrolowane pod względem jakości leczenia.

Podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia Katarzyna Głowala powiedziała, że temu służy ustawa dotycząca kontroli jakości usług medycznych, która wkrótce ma być wprowadzona.

Kierownik Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Centrum Onkologii w Warszawie prof. Jarosław Reguła powiedział, że można pomóc nawet chorym z zaawanasowanym rakiem jelita grubego. "Potrzebne są jednak dostępne już w innych krajach nowe opcje leczenia" - dodał. Chodzi o nowe leki, który można stosować w III lub IV linii leczenia tego nowotworu, a które nie są u nas jeszcze refundowane.

Data utworzenia: 07.02.2018
Rozproszone leczenie raka jelita grubegoOceń:

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.